Andrzejki - Zabawa do białego rana.
Kiedy myślałam o Andrzejkach do głowy mi nie przyszło, że to będzie zabawa do białego rana. Sylwester czy jakakolwiek inna impreza po prostu nie mogła się z nimi równać. Pojechaliśmy w ciemno razem z mężem nie znając żadnych innych gości mieszkających w naszym hotelu. Okazało się, że Andrzejki będziemy spędzać w licznym gronie 50 osób. Wcale mi się to nie podobało, ale na szczęście bardzo się pomyliłam. Na początku było trochę sztywno ale DJ pokazał co potrafi i szybko rozkręcił towarzystwo. Po pierwszym gorącym daniu
Andrzejki zaczęły się na dobre. Muzyka była świetna co jakiś czas przeplatana wolniejszymi kawałkami, abyśmy mogli odsapnąć. I wcale nieprawda, że pary bawią się tylko razem we dwoje, wszystko zależy od prowadzącego imprezę. U nas było tyle konkursów i zabaw, że nawet się nie spostrzegliśmy jak wybiła północ. I tu następna niespodzianka w postaci bajecznych fajerwerków.