Karpacz - zdobywcy szczytów
Na wakacje miałem jechać nad morze, ale w ostatniej chwili ukazała się na telegazecie bardzo interesująca oferta. Hotel
Karpacz oferował bardzo tanie i zarazem ciekawe pakiety pobytowe dla rodzin. Nasze dzieci, ponieważ oboje jeszcze chodzą do podstawówki, miały duże zniżki, a nasz pobyt i tak wyszedł taniej niż w hotelu tej kategorii nad morzem. Do tego wszystkiego Karpacz nie może rozczarować, ani zniechęcić do siebie. W samym mieście nie ma co prawda zbyt wiele do zwiedzania, ale rynnę do zjeżdżania Kolorowa musieliśmy zaliczyć. Z Karpacza wyjeżdżaliśmy podczas pobytu tylko raz i to niedaleko, bo do pobliskiego Western City. Nasze dzieci spędziłyby tutaj najchętniej cały dzień, ale mieliśmy w planie jeszcze tego popołudnia Kościółek Wang. Gdy w Karpaczu zobaczyliśmy dokładnie wszystko, to przyszedł w końcu czas na łażenie po górach. na początku dzieci były oporne, ale przechytrzyliśmy je zaszczepiając bakcyl rywalizacji z przeciwnościami, które trzeba pokonać. Mówiliśmy o zdobywaniu szczytów i to zdobywanie prawdziwie je pochłonęło.

Związane: