Karpacz - Fajnie było :)
Moje wakacje w Karpaczu!!
Przyjechałam z rodziną do Karpacza, aby zwiedzić to piękne miasteczko. Dwu tygodniowy pobyt pozwolił nam na zwiedzenie najbardziej skrytych zakątków Karpacza. Zwiedzanie zaczęliśmy od niedalekiej wycieczki do Kapliczki św. Anny. Bardzo podobało nam się bieganie dokoła kapliczki z woda w ustach, aby spełnił się nasze marzenia. Na drugi dzień mieliśmy wiele atrakcji. W Karpaczu dolny jest rynna „Kolorowa” z której mogliśmy skorzystać , a przy tym świetnie się bawić i poczuć się jak dzieci. Również zwiedziliśmy Śnieżkę. Najwyższy szczyt w Karkonoszach liczący około 1600m n.p.m.., Po drodze wstąpiliśmy do Świątyni Wang. W środku Świątyni piękny krużganek zrobił na nas wrażenie. Kiedy dotarliśmy na Śnieżkę byliśmy zdziwieni, że przebyliśmy tak długa trasę. Na Śnieżce zobaczyliśmy także Kaplice św. Wawrzyńca, równie piękna jak Świątynia Wang. W drogę powrotną wstąpiliśmy do Schroniska Samotnia, i to ona najbardziej nam się spodobała. Mały Staw wraz z Schroniskiem tworzy piękny i uroczy widok. Odprężyliśmy i zrelaksowaliśmy się na ściance wspinaczkowej.
Karpacz to świetne miasteczko turystyczne mające wiele ciekawych i cudownych miejsc, które zrobiły na nas wrażenie. Dalsza część zwiedzania była już wcześniej zaplanowana. Poszliśmy zwiedzić Muzeum lalek, a po drodze również Skocznie Orlinek. Mieliśmy szczęście bo mogliśmy wejść na samą górę skoczni. Następnego dnia pozwoliliśmy sobie na odrobinę relaksu. Poszliśmy do groty solnej, która miał nas przygotować przed następnymi wędrówkami w górach. Dwa tygodnie w Karpaczu był cudowne. Chociaż bardzo szybko nam zleciały świetnie się bawiliśmy i mamy nadzieje ze jeszcze kiedyś to powtórzymy i na pewno mile będziemy wspominać Karpacz.
